Gdy gigant energetyczny żąda fortuny – jak skutecznie wygrać sprawę o ponad 130 000 zł

Niedawne orzecznictwo w sprawach przeciwko przedsiębiorstwom energetycznym pokazuje wyraźnie, że dominująca pozycja rynkowa dostawcy mediów nie zwalnia go z obowiązku rzetelnego dowodzenia swoich roszczeń przed sądem. Kolejny sukces Kancelarii w sporze o niezasadne wynagrodzenie za przyłącze dowodzi, że w starciu z korporacyjnymi żądaniami zapłaty kluczowa jest precyzja procesowa i konsekwentne kwestionowanie nieudokumentowanych kosztów.

Spór o podstawy roszczenia

Przedsiębiorca reprezentowany przez Kancelarię otrzymał od Polskiej Spółki Gazownictwa wezwanie do zapłaty kwoty przekraczającej 134 000 zł. Jako podstawę żądania wskazano karę umowną (naprzemiennie kwalifikowaną przez powoda jako odszkodowanie) za niedopełnienie obowiązku rozpoczęcia poboru gazu w terminie wskazanym w umowie przyłączeniowej.

W toku postępowania (sygn. akt IX GC 496/25) zakwestionowano zarówno zasadność naliczenia kary, jak i sposób wyliczenia dochodzonej kwoty. Kluczowym argumentem było wykazanie, że przedsiębiorstwo energetyczne nie przedstawiło dokumentacji źródłowej, która w sposób jednoznaczny potwierdzałaby, że poniesione przez nie koszty inwestycji dotyczą wyłącznie przyłącza tego konkretnego przedsiębiorcy.

Strategia procesowa: ciężar dowodu i prekluzja

Sąd Okręgowy w Lublinie, analizując sprawę o sygn. akt IX GC 496/25, przyjął argumentację strony pozwanej w zakresie rozkładu ciężaru dowodu. Zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c., to na powodzie spoczywał obowiązek wykazania przesłanek roszczenia, w tym jego wysokości.

W ramach obrony wykazano, że:

  • Powód nie wykazał w sposób należyty sposobu wyliczenia dochodzonej kwoty, opierając się jedynie na jednostronnych oświadczeniach.
  • Przedłożona faktura wykonawcy dotyczyła szerokiego zakresu prac sieciowych na terenie wielu nieruchomości, co uniemożliwiało precyzyjne przypisanie kosztów do przyłącza jednego odbiorcy.
  • Wnioski dowodowe powoda zmierzające do ustalenia kosztów przez biegłego sądowego zostały uznane za spóźnione, gdyż nie spełniały wymogów koncentracji materiału dowodowego w sprawach gospodarczych.

Rozstrzygnięcie: oddalenie powództwa

19 stycznia 2026 roku Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił powództwo w całości. W uzasadnieniu wskazano, że powód nie sprostał ciężarowi dowodowemu w zakresie wykazania wysokości roszczenia, a Sąd nie jest powołany do dokonywania „szacunkowych” obliczeń w sytuacji, gdy umowa przewiduje konkretny mechanizm kalkulacyjny oparty na faktycznie poniesionych, udokumentowanych kosztach.

Sprawa ta stanowi istotny precedens dla przedsiębiorców, którzy czują się zmuszeni do zapłaty ryczałtowych kar umownych nakładanych przez operatorów sieci. Pokazuje ona, że nawet przy posiadaniu potężnych zasobów dowodowych, przedsiębiorstwo energetyczne musi w procesie cywilnym udowodnić każdy element swojego żądania z matematyczną wręcz precyzją.

Podsumowanie dla przedsiębiorców

Otrzymanie wezwania do zapłaty czy nawet pozwu od dużego dostawcy energii nie przesądza o przegranej. Często praktyka stosowana przez takie podmioty opiera się na założeniu, że dłużnik nie podejmie obrony procesowej lub nie będzie w stanie skutecznie zakwestionować przedstawionych dokumentów finansowych. Jak pokazuje sprawa o sygn. IX GC 496/25, rzetelna analiza zapisów umowy oraz konsekwentne punktowanie braków dowodowych strony przeciwnej pozwala na skuteczną ochronę majątku przedsiębiorstwa.

Artykuł ma charakter informacyjny i stanowi opis doświadczeń Kancelarii. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy prawnej. W razie problemów z nieuzasadnionymi żądaniami finansowymi ze strony dostawców mediów, zachęcamy do kontaktu z Kancelarią w celu analizy możliwości obrony prawnej.


Kancelaria Adwokacka Kamil Mazur

Przewijanie do góry